News

Testy

Monitor Phillips 272P4QPJKEB

Na moje biurko trafił monitor 27 cali firmy Philips, zapraszam do jego testu…

Na co dzień używam monitora LG i umówmy się, mimo że ma 27 cali to ma już kilka ładnych lat i nie bardzo można cokolwiek fajnego na nim zrobić, tym bardziej ucieszyła mnie informacja, że przyjdzie do mnie na testy monitor Philips 272P4QPJKEB. Radość była wielka i co za tym idzie oczekiwania. Zanim zadzwonił kurier do mych drzwi szybka lektura i okazuje się, że będzie to 27-calowy monitor QuadHD o rozdzielczości 2440 × 1440 z linii dla profesjonalistów.

Philips postarał się, by nasza praca nie była niczym dekoncentrowana. Monitor ma matową obudowę w czarnym kolorze, no powiedzmy lekko brązowej, bo pełna czerń to nie była.

Tutaj muszę Was drodzy czytelnicy przeprosić, bo większość zdjęć będzie z oficjalnego kanału. Moje niestety uległy wypadkowi i udało mi się odzyskać tylko dwa zdjęcia, nad czym bardzo ubolewam. Patrząc na Front monitora, pierwsze co rzuca nam się w oczy to dwa czujniki na dole ekranu.

Oraz kamerka full HD na górze. Ogólnie wygląd został zaprojektowany tak, aby nie rozpraszał podczas pracy, matowa matryca dobrze rozprasza światło dzienne, nie powodując żadnych zbędnych refleksów. Podczas mojej mogłem się skupić, nad tym, co aktualnie robię, bez zastanawiania się jak w przypadku mojego monitora głównego czy czasem coś się nie odbija w nim (mam matrycę błyszczącą i to bywa dla mnie problemem).

Monitor Philips 272P4QPJKEB docenią graficy oraz ludzie na co dzień używający programów typu CAD. Bardzo przydatną funkcją, jaką posiada to PIVOT.

I tutaj muszę pochwalić inżynierów Phillipsa. Miałem w swoim życiu wiele monitorów w tym także profesjonalnych z funkcją PIVOT i przyznam szczerze, rzadko z niej korzystałem z jednego powodu. Aby zmienić układ, monitora musiałem się sporo natrudzić. Tutaj Podstawa monitora posiada wygodną regulację, a sama zmiana pozycji ekranu nie trwa więcej niż kilka sekund. Wszystko można płynnie i praktycznie jedną ręką zrobić. Ciekawi mnie jak mocowanie i podstawa monitora będą się spisywały po rocznym użytkowaniu w warunkach, jakie panują u mnie (dość spore zakurzenie i dużo pyłków roślinnych, w okresie pylenia sosny jest największy z tym koszmar) Ogólnie rzecz biorąc miałem, przyjemność popracować na tym monitorze sporo czasu. Jakość obrazu (musicie mi niestety uwierzyć na słowo, ponieważ jak już wspomniałem zdjęcia uległy destrukcji wraz z kartą pamięci i około 2000 zdjęć na niej innych urządzeń testowych) jest tutaj jak na mój lekko popsuty wzrok bardzo dobra. Posiadając stożek rogówki, bardzo doceniłem możliwość pracy w rozdzielczości QHD. Wielkość 27″ obecnie dla ludzi pracujących z obróbką zdjęć i filmów jest optymalną, choć widziałem już u znajomych profesjonalistów monitory 32″ i większe. Największy ekran, na jakim mój znajomy pracował to 55″ UHD TV. To już jak dla mnie lekki hardcore, ale jak widać, da się. U mnie praca głównie polega na lekkim retuszu zdjęć oraz głównie na pisaniu tekstów, więc monitor nie napracował się zbytnio ze mną.

Zajrzyjmy na tył monitora.

Producent zadbał tutaj o wszelkie możliwe złącza video mamy tu dwa wejścia HDMI plus DVI i Display Port. Z Boku mamy 3 porty USB 3.0

W tym jeden z możliwością ładowania, z tego cały czas korzystałem i uwaga smartfony testowe wykrywały możliwość szybkiego ładowania, to mnie zdziwiło i zaskoczyło pozytywnie. Co prawda nie wszystkie, ale ładowanie było sprawne i szybkie. Po podłączeniu pendrive czy czytnika kart pamięci w standardzie USB 3.0 kopiowanie dużych plików szło bardzo szybko i sprawnie, co do tej pory sprawiało mi problem, gdyż w komputerze USB 3.0 mam z tyłu obudowy i trzeba było się mocno nagimnastykować, by do niego się dostać.

Podsumowując

Monitor Phillips 272P4QPJKEB doskonale się sprawdzi w codziennej pracy. Graficy, architekci, fotografowie, czy montażyści wideo będą zadowoleni z pracy na tym monitorze. Niestety nie ma rzeczy idealnych więc także i tutaj znalazło się kilka rzeczy, które mnie drażniły i zostały wyłączone po krótkiej chwili. Czujniki systemu oszczędzania energii działały ok i wykrywały człowieka, ale z czasem odchodząc od komputera i szybkim powrocie nie zawsze to działało idealnie. Najbardziej drażniło podczas oglądania filmu, jak człowiek oddalił się od komputera, potrafiły wyłączyć ekran. Kolejną rzeczą, która kompletnie u mnie się nie sprawdziła to MulitView, tę funkcję docenia może inni, ale ja podłączyłem do tego źródła dekoder tv. Obraz był ok, ale wbudowane głośniki to niestety jest wielki dramat. Doskonale się sprawią podczas np. wideo konferencji, ale do słuchania muzyki, radia internetowego czy filmu kompletnie się nie nadają. Moje uszy bardzo cierpiały. Pamiętajmy, że nie jest to monitor do multimediów, ale wól roboczy i w tej kwestii bardzo dobrze sobie radzi, niestety multimedia nie są jego mocną stroną.

Kończąc, muszę Wam się pożalić. Testy mają to do siebie, że szybko się kończą i człowiek musi oddać sprzęt. Nawet sobie sprawy nie zdajecie, jak trudno mi było się rozstać z tym monitorem. Odbiór sprzętu odwlekałem, tyle ile się dało, a po oddaniu powrót do mojego monitora zajął mi dobre kilka tygodni męki. Zadziwiające jak człowiek szybko się przyzwyczaja do dobrych rzeczy. I niech te ostatnie zdania będą dla Was najlepszą rekomendacja. Jeśli szukacie monitora do pracy, to według mnie Phillips 272P4QPJKEB doskonale może spełnić wasze oczekiwania.

Polecam i pozdrawiam
Stanisław | Potrzebujeto.pl

 

Komentarze

Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code
 

%d bloggers like this: