News

Testy

Opaska ART Smart Fitness

Po dłuższej przerwie zaczynam znów publikować recenzję. Dziś będzie o opasce ART Smart Fitness. Zapraszam do recenzji…

Ważę blisko 140 kg, od nowego roku idę na dietę, ale to nie o tym będzie wpis choć trochę tego także dotyczy. W połowie listopada wpadła do mnie z wizytą kolejna opaska fitnesowa. Ja do sportu podchodzę jak pies do jeża, ale skoro przysłali to najwyższy czas na tzw CUD czyli Czas Unieść D…ę. I od myśli do realizacji minęło równe 3 tygodnie, bo wiecie każdy CUD, musi być usankcjonowany przez odpowiedni urząd, w moim przypadku przez mój mózg i dojrzenie do ruchu.

No dobra nie jest aż tak, źle ze mną, ale depresja czasem (znaczy dość często rozmontowuje mnie i nie jestem wstanie funkcjonować, stąd te zaległości w pisaniu) mnie wyłącza z życia. Ponoć ruch i ćwiczenia pomagają w tej ciężkiej chorobie i trochę racji w tym jest. Przyszła więc do mnie smart opaska i trzeba było się ruszyć.

Wygląd

Pierwsze wrażenie jakie mamy po wyjęciu z pudełka, to że opaska sprawia wrażenie, że jest to produkt z wyższej półki.

Obudowa to połączenie aluminium, i dobrej jakości tworzyw sztucznych.

Mamy tutaj jeden przycisk funkcyjny. Dzięki niemu możemy przełączyć się pomiędzy trybami: Miernik Pulsu, Krokomierz, Kalorie Dystans, Zegar. Pod spodem jest umieszczone złącze ładowania i pulsometr

Gumowe paski nie są niestety demontowalne i zabijcie mnie nie znalazłem w razie problemu czy można gdzieś dokupić i wymienić go. Za to jedna rzecz mi się bardzo podoba klasyczne zegarkowe zapięci i klips by nam się pasek nie odginał.

Takie zabezpieczenie lubię i powiem że ani razu o nic nie zahaczyłem paskiem. W innych konstrukcjach tego typu zdarzyło mi się nawet urwać pasek. Nie powiem sama opaska mnie pozytywnie zaskoczyła, ale przy pierwszym ładowaniu wyszła jej największa wada, mianowicie ładowanie. Na zdjęciu poniżej jest klips ładujący

 

Klips ten już przy pierwszym ładowaniu mnie zaskoczył w sposób bardzo nie przyjemny. Wydawało mi się, że dobrze umieściłem go na opasce by ładował, ale niestety cało nocne ładowanie nie odbyło się bo klips nie trafił w złącza. Wyobraźcie sobie jak się człowiek może zdenerwować jak bierze urządzenie, które teoretycznie powinno być naładowane do pełna, a tu brak reakcji bateria pusta. Pierwsza myśl popsute coś miernik do ręki, jest napięcie i powinno ładować

No nic trzeba spróbować jeszcze raz, Znów kilka minut kombinowania i jest sukces

Trafiłem i ładuje się

To poprawić i dłuższy kabel i będzie naprawdę fajne urządzenie.

Oprogramowanie

Opaska mierzy różne przydane elementy podczas naszej aktywności. Możemy uruchomić ciągły pomiar tętna, czy stoper mierzący naszą aktywność. Sama opaska mierzy jeszcze sen. Nie spodziewajmy się tutaj obsługi połączeń i innych to jest urządzenie skonstruowane typowo pod mierzenie aktywności. Opaska współpracuje z systemami Android 5.0 i wyższy oraz iOS 7.1 i wyższy. Tutaj kolejna rzecz wymaga dopracowania to współpraca choćby z Endomondo, Niestety współpracuje tylko z dedykowaną aplikacją MiStep

Dzięki tej aplikacji możemy dokładnie sprawdzić nasze postępy w ćwiczeniach. Tak jak pisałem jest to jedyna aplikacja i uwaga przez nią paruje się nasze urządzenie ze smartfoenm. To musi być według mnie dopracowane jak i współpraca z najpopularniejszymi aplikacjami do mierzenia aktywności.

Aplikacja Mistep w sklepie Google 

Podsumowanie

Opaska ART Smart Fitness Elegant to budżetowe urządzenie, które ma swoje wady (b-brand) ale one tak naprawdę nie przekreślają tego urządzenia, bo jeśli zaakceptujemy i nauczymy się żyć z tymi mankamentami to opaska nam da wiele satysfakcji w użytkowaniu. Główną zaletą jej to elegancki wygląd niczym nie przypominającymi tak zwanych „chińczyków” urządzenie to można nosić bez skrępowania. Kolejną zaletą to bateria, która bardzo szybo się ładuje i wytrzymuje spokojnie dwie doby, przy ciągłym pomiarze tętna dobę. Znam niektóre urządzenia za grubo ponad 139 zł bo tyle kosztuje to urządzenie w popularnych sklepach internetowych, które nie wytrzymują połowy tego co Smart Fitness. Mankamenty zostały opisane wcześniej przeze mnie, ale jeszcze tutaj muszę dodać wyświetlacz. Niestety jest zbyt mały i zbyt ciemny przez co w bardzo słoneczne dni jest nieczytelny.

Zapytacie mnie czy kupił bym tą opaskę?
Tak dlatego że te wady tak naprawdę w niczym nie zakłócają pracy. Można z nimi normalnie działać, opaska jest funkcjonalna i wyniki pomiaru w miarę dokładne (tak naprawdę najdokładniejsze są urządzenia medyczne reszta ma swój margines błędu) Dzięki tej opasce i oraz aplikacji możemy na bieżąco sprawdzać swój plan treningowy. Dodał bym jeszcze diety i wagę by móc sprawdzać dokładniej postępy.

Polecam i zapraszam na kolejne testy
Stanisław | Potrzebuje to

 

Komentarze

Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CAPTCHA
Change the CAPTCHA codeSpeak the CAPTCHA code
 

%d bloggers like this: